Psychoterapia jest sytuacją, w której doświadczamy zależności od drugiej osoby. Przychodzimy przecież po pomoc, a więc zależymy od tego psychoterapeuty czy psychologa. Z tego powodu temat zależności – niezależności jest ważnym tematem w terapii.

Mamy więc pytania:

  • Psychoterapia – czy można się od niej uzależnić?
  • Czy można po terapii normalnie funkcjonować nie mając nikogo z kim można analizować swoje sprawy?

Mogą pojawić się dwie przeciwne tendencje: albo uzależniamy się od innych (i ta sytuacja prawdopodobnie pojawi się w kontakcie z psychoterapeutą oraz mamy trudności w wejściu w zdrową zależność. (o tym pisałam w artykule Zależność, niezależność  ). Do tej drugiej kategorii zaliczamy też sytuację, kiedy naprzemiennie zbliżamy się i uciekamy od ludzi nie mogąc znaleźć bezpiecznej dla siebie pozycji. Tak się dzieje w przypadku zaburzeń typu borderline .

Jednym z celów psychoterapii jest doświadczenie wchodzenia w zdrową zależność od innych. Tak byśmy mogli przenieść to doświadczenia na nasze relacje poza terapią.

Nadmierne uzależnienie od innych występuje, kiedy uzależniamy wszystko lub bardzo dużo  od innej osoby. Odwoływanie się we wszystkim do niej i oczekujemy, że ma złote rozwiązania na dręczące nas problemy, stawiamy na pierwszym miejscu jej potrzeby znacząco często rezygnując ze swoich. Pisałam o tym Tu . Na szczęście psychoterapeuci są uczeni jak sobie radzić z taką postawą. Przede wszystkim psychoterapia polega na odkrywaniu, rozumieniu i włączaniu nowych doświadczeń, a nie na dawaniu rad. Często jeśli mamy taką postawę w kontakcie z terapeutą to i z osobami z naszego życia prawdopodobnie także.

 

Takie pytania mogą się pojawić w trakcie trwania całego procesu psychoterapii, zarówno przed podjęciem psychoterapii jako – strach, w trakcie jej trwania – jako pewnego rodzaju uzależnienie, jak i po jej zakończeniu – jako pewnego rodzaju tęsknota.

Przed podjęciem psychoterapii

Jeżeli takie wątpliwości pojawią się przed podjęciem psychoterapii. Ważne, aby o nim poinformować psychoterapeutę na pierwszych spotkaniach. Być może schemat współuzależnienia, zależności od drugiej osoby jest dla Ciebie problemem. Problem ten jak najbardziej w trakcie trwania psychoterapii można rozwiązać. Ważne jest po prostu abyś o wszystkich swoich lękach i obawach informował psychoterapeutę, znacznie ułatwi to proces.

W trakcie trwania psychoterapii

Na początku, gdy słyszymy ile trwać będzie psychoterapia, może nas to trochę przerażać. Jednak kiedy w związku z terapią jakość naszego życia się poprawia, może pojawić się niepokój.  Skoro mam ten komfort, że każdy swój problem, że wszystko co się dzieje mam z kim omówić… to co będzie później… co będzie gdy zabraknie psychoterapeuty. I tym razem ważne by o tym powiedzieć psychoterapeucie.

Po skończonej psychoterapii

Kiedy kończymy terapię i mamy za sobą wiele godzin wspólnej pracy przeżywamy pewnego rodzaju utratę. Możemy obawiać się, że nic nam nie zostanie lub nie wypełni pustki.

Ale na szczęście psychoterapia nie znika… ona działa dalej, choć tym razem już w twoim wnętrzu. Można powiedzieć, że niektóre nasiona zasiane w czasie psychoterapii, zaczynają kiełkować lub wypuszczać liście także po jej zakończeniu. One nie giną wraz z zakończeniem spotkań. Przykładem może być sytuacja, kiedy w myślach zaczynam odpowiadać sobie co by powiedział w danej sytuacji terapeuta. następną zdobyczą ukończonej terapii jest to, że zaczynamy głębiej samodzielnie analizować swoje problemy, postawy i emocje.  Czyli przejmujemy wobec siebie rolę terapeuty. Inaczej mówiąc uwewnętrzniamy go. Ja lubię o tym myśleć, że stajemy się dla siebie wyrozumiałymi, dobrymi i rozsądnymi rodzicami, którzy pomagają wzrastać nam nie umiejąc jednocześnie dostrzec innych, ich potrzeby, uczucia i szanować wybory.

zdjęcie: pixabay