Zapewne każdy z Państwa słyszał pojecie choroby psychosomatyczne. Zrobiło ono dużą popularność i na stałe weszło do naszej kultury oraz wiedzy o człowieku.

Jesteśmy całością na którą także składa się ciało. Poprzez nie doświadczamy świata, żyjemy i przeżywamy emocje. Ono także kształtuje nas na różne sposoby, ale także ono poprzez dotyk i płacz jest naszym pierwszym sposobem komunikacji ze światem zewnętrznym. Ciało zaangażowane jest w nasze przeżywanie i życie emocjonalne, w nim też „zapisane” są nasze doświadczenia emocjonalne z okresów kiedy jeszcze nie mamy świadomej (werbalnej) pamięci. Poprzez ciało także uczymy się wpływać na swoje uczucia np. oddychając głębiej lub spłycając oddech. Zdarza się także, że poprzez ciało wyrażamy to czego nie umiemy wyrazić, a o czym często już zapomnieliśmy lub ukryliśmy przed sobą dawno temu.

Pewnego dnia jedna z moich pacjentek oświadczyła, że migrena to stłumiony smutek i strach. Na terapię zgłosiła się z zupełnie innych powodów i przez długi czas nie wiedziałam nawet, że choruje na bóle migrenowe. Jakiś czas temu rozmawiałyśmy o tej przypadłości, badając w jakich okolicznościach się pojawia. Taka obserwacja pomaga uzyskać informację na jakie uczucia ból może być odpowiedzią. Było to jednak jakieś pół roku temu. A teraz takie odkrycie. Będąc coraz bardziej świadomą swoich uczuć oraz tego jakie ma korzyści z umiejętności ich przeżywania kobieta ta stara się je obserwować i nie pomijać. Zauważyła, że ostatnim razem migrena pojawiła jej się zaraz po tym jak poczuła smutek. A dowodem ostatecznym był dla niej fakt, że kiedy nie uciekła od tego uczucia i pozwoliła sobie na to by je odczuwać, ból ustąpił. Od jakiegoś czasu pracowałyśmy nad jej możliwości przeżywania smutku, od którego „od zawsze” uciekała i starała się go nie czuć. Bardzo się go bała, że nie podźwignie się z rozpaczy jak go dopuści i na wszelkie sposoby unikała, do tego stopnia, że czasem trudno było jej rozpoznać, że go w ogóle czuje. I migrena była jednym z objawów, które maskowały a jednocześnie przypominały, że nie wszystko jest dobrze.

Dość często bóle głowy związane są z tłumieniem różnych uczuć (niekoniecznie smutku i strachu). Starając się nie przeżywać i nie czuć napinamy mięśnie np głowy. Robiąc to od dawna lub nieświadomie nie rozpoznajemy czego ból dotyczy. A ból jest sygnałem, że coś jest nie tak, że powinniśmy zwrócić uwagę na swoje zdrowie tak fizyczne jak i psychiczne.

Przeczytaj także Niechciane uczucia

                                                                                                                                                     fotografia przedstawia rzeźbę Penny Hardy