Pomoc – siła czy słabość?

Sięganie po pomoc – dla niektórych z nas jest to trudne.

Kiedy z różnych powodów w dzieciństwie nie doznaliśmy wsparcie w trudnych dla nas momentach lub zadania przed nami stawiane były zbyt trudne, mogliśmy uznać, że proszenie o pomoc jest wyrazem słabości i jest niegodne dorosłej osoby. Towarzyszy nam wtedy wstyd. Chcielibyśmy być samowystarczalni, ale czasem w wydaniu wszechmocni.

sięganie po pomoc

A przecież jesteśmy gatunkiem stadnym, u którego wychowanie potomków zabiera dużo lat. Właśnie wspieranie jest jednym z czynników odpowiedzialnych za nasz sukces także jako gatunku. W swojej książce o ewolucji Darwin napisała, że wygrywa gatunek „najlepiej zaopiekowany” a nie jak powszechnie się sądzi „najsilniejszy”

Przeszkody w proszeniu o pomoc

Często mam niekorzystne przekonani dotyczące sięgania o pomoc, które nas zamykają, a nawet mogą czynić samotnymi niezależnie od osób jakie nas otaczają.

  1. proszenie o pomoc to oznaka słabości – o tym już wspomniałam
  2. Nie zniosę odmowy, więc nie proszę.

Kiedy mamy przekonanie, że musimy zawsze, w każdym momencie i niezależnie od sytuacji otrzymać odpowiedź pozytywną, to może być nam trudno prosić.

Prośba tym się różni od rozkazu, że dopuszcza możliwość decydowania drugiej osobie, a więc odmowy.

To jest trudne zadanie, którego nauka zaczyna się już w dzieciństwie. Ale z drugiej strony, gdy zaakceptujemy ten fakt, to łatwiej nam stawiać granice. Łatwiej nam decydować czy mamy siłę, zasoby lub po prostu czas spełnić prośbę drugiej osoby.

3. prosząc innych  o pomoc pokazujemy im, że doceniamy ich możliwości.

Na co dzień o tym nie myślimy. Jednak pracując z osobami uzależnionymi, które nie jedno w życiu zawaliły, widzę jak kiedy zdrowieją cieszą się, że ktoś prosi je o pomoc. Czują, że inni zaczynają im ufać i liczyć na nie. Że są godni zaufania, ale też po ludzku potrzebni. Te same uczucia ma wielu ludzi.

Oczywiście jest też drugi biegun. Wtedy gdy stale oczekujemy pomocy innych lub wręcz wyręczania nas. Gdy uważamy, ze sami nie damy sobie rady w życiu. Być może dotyczy nas problem nadmiernej zależności. Jak rozpoznać granice w jakich być zależnym od innych pisałam nieco w artykule Zależność – niezależność.